PKP Polskie Linie Kolejowe rewitalizują odcinek od Dąbrowy Górniczej Strzemieszyce do Dąbrowy Górniczej Wschodniej.

W ramach inwestycji pn. „Prace na liniach kolejowych nr 62, 660 na odcinku Tunel – Bukowno – Sosnowiec Płd.” remontowane są perony na stacjach i dostosowywane do obsługi osób o ograniczonej mobilności.

Perony będą podwyższone, co ułatwi podróżnym wsiadanie i wysiadanie z pociągów, a także wyposażone w elementy małej architektury – wiaty, ławki, gabloty informacyjne, zegary i nagłośnienie. Większy komfort i bezpieczeństwo zapewni podróżnym nowe oświetlenie peronów i dróg dojścia oraz czytelne oznakowanie stacji.

Jak zapewniają przedstawiciele PKP, dzięki wymianie torów skrócą się podróże między Dąbrową Górniczą Strzemieszycami a Dąbrową Górniczą Wschodnią. – Bezpieczniej będzie dzięki nowym urządzeniom sterowania ruchem kolejowym i budowie nowej nastawni z urządzeniami komputerowymi w stacji Dąbrowa Górnicza Strzemieszyce – podkreśla Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe.

Prace obejmą też remont obiektów inżynieryjnych, w tym wiaduktu na szlaku Dąbrowa Górnicza Strzemieszyce – Dąbrowa Górnicza Wschodnia oraz wymianę rozjazdów, które będą wyposażone w urządzenia elektrycznego ogrzewania. Roboty te wymagają zmian w komunikacji.

Wartość rewitalizacji odcinka Dąbrowa Górnicza Strzemieszyce – Dąbrowa Górnicza Wschodnia wynosi 40 mln zł. Zakończenie wszystkich prac planowane jest na czwarty kwartał 2019 roku.

Zastępcza komunikacja autobusowa przewidziana jest na odcinku Sławków – Sosnowiec Porąbka i Dąbrowa Górnicza Wschodnia – Sosnowiec Dańdówka. Będzie ona obowiązywać od 11 marca do 30 kwietnia.

Skomentuj przez Facebook

6 KOMENTARZE

  1. Przecież tam prawie nic nie jeździ…
    A powinno coś małego śmigać do Tunelu lub do Kozłowa co godzinę.

    • Łatwo powiedzieć. Musiały by się dogadać dwa województwa – śląskie i małopolskie, a gdyby pociągi miały jeździć nie do Kozłowa, tylko do Kielc to jeszcze świętokrzyskie. Nie mają taboru, nie mają maszynistów, nie mają pieniędzy, a przede wszystkim nie chce im się dogadać. Rozbijając problem analitycznie Koleje Śląskie mają wywalone na to, że przez Południowy, Strzemieszyce i Sławków nie jeżdżą, bo to Zagłębie. W Małopolsce tory remontują w samym Krakowie i planują wielką budowę nowej linii do Zakopanego. Co ich obchodzi jakiś Olkusz czy Wolbrom. Do Kielc natomiast jeździ kilka pociągów z Katowic przez Sosnowiec Główny, Zawiercie i Włoszczową.

      • Moim skromnym to małe cóś tylko do Kozłowa by stykło – tam przesiadki na KRK i Kielce i jeszcze Częstochowa jak cóś jeździ na Koniecpol.
        Tak to funkcjonuje na południe od PL – pociągi skomunikowane co do minut, czas na przejście z malutkich do większych a na większych węzłach jeszcze większych. W Sudetach funkcjonują linie na których motorniczy sprawdza/sprzedaje bilety na przystankach. Nie widziałem chyba linii która kursowałaby rzadziej niż raz na 2h – regularnie co 1h lub co 2h.

  2. Parę razy zdarzyło mi się jechać w weekend w kierunku Olkusza i nie ukrywam, że liczba osób w pociągu pozytywnie mnie zaskoczyła. ( około 85% miejsc siedzących zajęta) .
    W zasadzie po remoncie świetna alternatywa dojazdu do Katowic, tylko za rzadko niestety :(.

    • do Sławkowa za darmo w łyk’endy można z Południowego – zanim się w kolejce do konduktora odstoi to trzeba wysiadać 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here