O której godzinie, gdzie i ilu dokładnie pasażerów podróżuje daną linią autobusową, tramwajową czy trolejbusową? Na te pytania pozwoli odpowiedzieć nowy system zliczania pasażerów, do którego uruchomienia przygotowuje się Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Nowy system zliczania pasażerów pozwoli na dokładne określenie liczby podróżnych w poszczególnych miastach, a także pomiędzy danymi przystankami. Przełoży się to na lepsze dostosowanie rozkładu jazdy oraz wielkości pojazdów na poszczególnych trasach, aby odpowiadały rzeczywistym potrzebom pasażerów.

– Informacje o tym ilu pasażerów korzysta z komunikacji miejskiej są kluczowe dla racjonalnego planowania poszczególnych kursów – mówi Lucjan Dec, dyrektor Departamentu Komunikacji i Transportu. – Informacje te wskażą nam, kiedy pojazdy są niemal puste, a w których godzinach są przepełnione. Pozwoli to nam na podjęcie działań, by wzmocnić te kursy, które tego wymagają, żeby wszyscy pasażerowie mogli bezpiecznie dojechać do wybranego celu – dodaje.

Obecnie w kilkuset pojazdach są zainstalowane bramki rejestrujące wejścia i wyjścia, jednak w zależności od operatora, dane zbierane są w różny sposób. Metropolia w pierwszym etapie zamierza wykorzystać istniejącą już infrastrukturę. Chce również zakupić oprogramowanie, które umożliwi pozyskanie ujednoliconych danych oraz zgrupowanie ich we wspólnej bazie. Dalej na tej podstawie możliwe byłoby prowadzenie analiz w oparciu o spójne i rzetelne wyniki w dedykowanym do tego celu oprogramowaniu.

W drugim etapie natomiast system ma zostać zainstalowany w pozostałych pojazdach. Urządzenia dostępne na rynku pozwalają nawet na 99 procentową dokładność pomiarów. Wszystkie informacje, które pozyskują te systemy są zanonimizowane, co oznacza, że nie rejestrują i nie rozpoznają wizerunku pasażerów, a jedynie ruch, pozwalający określić liczbę osób wsiadających i wysiadających.

Dane dotyczące liczby pasażerów, korzystających z komunikacji miejskiej są bardzo potrzebne nie tylko z uwagi na lepsze dostosowanie rozkładów jazdy, ale również z punktu widzenia rozliczeń finansowych. Organizacja transportu publicznego to zadanie własne miast i gmin, które zostało przekazane metropolii. Utrzymywane jest ze składki zmiennej, którą gminy co roku wpłacają na ten cel. Pozyskane dane dotyczące rzeczywistej liczby pasażerów będą mogły zostać wykorzystywane do bardziej precyzyjnego obliczania składki zmiennej dla poszczególnych gmin.

Dodatkowym atutem wprowadzenia takiego rozwiązania jest szybki dostęp do pozyskiwanych danych w trybie online oraz możliwość przekazywania informacji m.in. dla włodarzy miast i gmin. Zapewni to pełną transparentność w obszarze organizacji publicznego transportu.

W tym momencie prowadzony jest dialog techniczny, do którego zgłosiły się cztery firmy. Dialog techniczny ma na celu m.in. zweryfikowanie możliwości technicznych dostępnych na rynku automatycznych systemów zliczania osób, korzystających z komunikacji miejskiej.

Jest to etap poprzedzający ewentualne ogłoszenie takiego postępowania, a jego celem jest uzyskanie informacji, potrzebnych do precyzyjnego opisu przyszłego zamówienia. Chodzi m.in. o ustalenie możliwości technicznych rozwiązań dostępnych na rynku, szacunkowy koszt wprowadzenia nowego systemu oraz czas jaki będzie potrzebny, by to rozwiązanie zaczęło w pełni funkcjonować.

Skomentuj przez Facebook

6 KOMENTARZE

  1. Pomysł jest znany od wielu lat i można się tylko dziwić, że robi się to dopiero teraz. Aby to zadziałało jak należy, KAŻDY POJAZD komunikacji miejskiej musi być wyposażony w taki system. Jeżeli tak nie będzie to otrzymywane dane cząstkowe będą mało przydatne.
    Druga sprawa – tajemnicą poliszynela jest fakt, że niektóre linie autobusowe są oblegane i one przynoszą dochód. Inne natomiast są mniej oblegane, trzeba do nich dopłacać, ale często to jedyne linie autobusowe na danym obszarze i gdyby je zlikwidować mieszkańcy nie mieliby jak dojechać do szkoły i pracy.
    Co z tego, że system wskaże iż w danym autobusie zapełniona jest tylko połowa miejsc skoro zlikwidować go nie sposób, bo ludzie nie będą mieli alternatywy. Tak samo z kursami porannymi i wieczornymi. Jedzie garstka ale muszą jakoś do pracy dojechać i z niej wrócić.

  2. Czyli śląska KUPa się nie sprawdziła 👍
    Lepi chłopa z długopisem posadzić! A do drugiej ręki bat aby gonił z wozu meneli z piwami w ręku, z maseczkami pod brodą, zaszczanych dresiarzy i zawszonych dziadów kanalarzy.
    I co za moda z upainy dotarła do nas, że budowlańcy chodzą i jeżdżą w ciuchach roboczych?!?!

    • Dokładnie 200 mln na Śkup-ę poszły wprost do kominka..
      ooo to mnie z tymi budowlańcami zaskoczyłeś…(sam robiłem w budowlańce i to było wtedy nie do pomyślenia żeby w roboczych ciuchach pchać się do transportu publicznego)

  3. To niech wprowadza zakaz wsiadania w ubraniach roboczych do komunikacji miejskiej. Poza tym w czym problem że sobie jeżdżą ? Też są ludźmi I też płacą. Do budowlańców się czepiasz A jak wchodzą bezdomni i śmierdzi na cały autobus to ok ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here