W poniedziałek, 13 lipca, PKW poinformowała o zwycięstwie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Jest to druga kadencja prezydenta. Co nas czeka w kolejnych latach?

Ogłoszono wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich. Prezydentem przez kolejne 5 lat, czyli do 2025 roku będzie Andrzej Duda, na którego zagłosowało 51,03 proc. wyborców. Kandydat wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość wygrał o 422 385 głosów ze swoim rywalem z Koalicji Obywatelskiej Rafałem Trzaskowskim.

Uroczystość wręczenia uchwały Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie wyników wyborów prezydenckich odbędzie się 21 lipca na Zamku Królewskim w Warszawie. Wcześniej jednak warto przyjrzeć się, co prezydent zamierza zrobić w drugiej kadencji.

W ciągu ostatnich tygodni, Andrzej Duda, w trakcie spotkań z Polakami oraz wystąpień publicznych zapowiedział kierunek swoich działań w kolejnych latach. 500 plus na wakacje, dodatek solidarnościowy, poparcie dla wielkich inwestycji – to tylko kilka z pomysłów, które mają zostać zrealizowane. Co jeszcze obiecał prezydent?

Andrzej Duda w czasie kampanii zapowiedział wsparcie rodzin poprze dalszą realizację „500 plus” oraz innych programów społecznych, z których dzisiaj korzysta wiele osób. Ponadto, jedną z głównych obietnic było wprowadzenie emerytur stażowych. Pierwszy wariant emerytur stażowych zakłada, że mógłby ją dostać mężczyzna po przepracowaniu 40 lat lub kobieta po 35 latach. Drugi wariant zakłada, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogliby przechodzić na emeryturę po przepracowaniu 45 lat.

Kolejnym punkt programu prezydenta Andrzeja Dudy na drugą kadencję było utrzymanie dodatku solidarnościowego dla osób, które w wyniku kryzysu gospodarczego straciły pracę. W swojej kampanii zwrócił szczególną uwagę na wdrażanie tarczy antykryzysowej, której zadaniem jest zarówno pomoc przedsiębiorcom w utrzymaniu miejsc pracy, jak i inwestycje publiczne mające pobudzać gospodarkę.

W kampanii Duda popierał także podniesienie kwoty zasiłku dla bezrobotnych oraz średniego wynagrodzenia w Polsce. W swoich wypowiedziach wielokrotnie wspominał także o potrzebie rozwoju służby zdrowia. Prezydent obiecał zwiększenie funduszy na ochronę zdrowia. Prezydent Duda jest przeciwnikiem metody „in vitro”, zatem pary starające się o dziecko raczej nie będą mogły liczyć na wsparcie finansowe ze strony rządu. Jest on zwolennikiem zaostrzenia prawo aborcyjnego.

Prezydent, ubiegając się o reelekcję, zapowiedział wsparcie nowych inwestycji w ramach tzw. planu Dudy, a wśród nich: budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), przekop Mierzei Wiślanej, Baltic Pipe czy dokończenia budowy sieci dróg Via Carpatia, a także wsparcie Funduszu Inwestycji Lokalnych, który miałby zapewnić dodatkowe środki dla samorządów na inwestycje lokalne.

Podczas spotkań prezydent Duda często wspominał także o rozwoju wsi i zapobieganiu suszy. Prezydent zapowiada również kontynuację reformy sądownictwa, ochronę polskich rodzin, tworzenie dobrych warunków do wychowywania dzieci, obronę instytucji małżeństwa, zakaz propagowania ideologii LGBT, ułatwienia w edukacji domowej, wsparcie dla seniorów i inne. Nieoficjalnie mówi się także o repolonizacji mediów oraz zmianach w samorządach.

Skomentuj przez Facebook

12 KOMENTARZE

  1. „Jakie są plany prezydenta na kolejne lata?”
    Dalej podpisywać i wykonywać polecenia prezesa. I nakręcać spiralę nienawiści do ludzi, nie pasujących do jego religijnej ideologii.

  2. Gratulacje dla prezydenta Andrzeja Dudy. Wygrana mimo gigantycznego brudu i smrodu atakującego go. A dubler jest w Wawie niezależny? Hahaha. Tańczy jak mu partia zagra od ponad 15 lat. Tyle ile jest nienawiści i kłamania po stronie POwskiej to w Polsce jeszcze nie było. Przykładów mnóstwo. Widać ludziom to nie przeszkadza, chyba sami tak robią. Ściek medialny tuba totalnych będący w patologicznej większości dalej dzieli Polaków to i lemingi będą łykać. Reżimowi zostają także sondy.

  3. Dla ludzi wsi trzeba mieć należny szacunek bo to właśnie oni znają całe spektrum problemów życiowych w przeciwieństwie do wielu w miastach żyjących pod kloszem odciętych od rozwiązywania swoich spraw życia codziennego.

    • Dla mnie to jest społeczny fenomen, że ludzie z miasta tak „nie nawidzą” wsi. Chciałem tylko przypomnieć im, że na wskutek dwóch wojen światowach, około 93% polskiego społeczeństwa ma pochodzenie chłopskie.
      Nie ładnie tak odcinać swoje korzenie i wyrzekać się swojej historii.

      • To nie jest kwestia nienawiści, miastowych przeciw mieszkańcom wsi, problem ma głębsze podłoże. W miastach skupia się przemysł i usługi. To właśnie te dwa działy gospodarki odpowiadają za ogromną większość polskiego PKB. To w miastach płaci się największe podatki z których potem wypłaca się choćby 500 plus. Oczywiście miastowi też korzystają z 500 plus, ale tutaj sytuacja jest taka, że mieszkańcy woleliby nie otrzymać tych socjalnych pieniędzy, a w zamian płacić mniejsze podatki.
        Mieszkańcom wsi taki układ nie pasuje, oni zarabiają niewiele, żyją od pierwszego do pierwszego, im mniejsze podatki w niczym nie pomogą, oni wolą dostać żywą gotówkę, nawet gdyby to miało być 200zł, a nie 500 i tak by się cieszyli.
        I tutaj jest oczywisty konflikt, że jeden Polak nie wiadomo czemu musi utrzymywać drugiego. To jest właśnie ten lepszy i gorszy sort, to stąd się biorą te podziały. Dlaczego osoby ze średnim i wyższym wykształceniem głosowali na Trzaskowskiego? Bo oni sobie poradzą w życiu, bez dodatkowych pieniędzy, natomiast ludzie bez wykształcenia o niskich kwalifikacjach zarabiają niewiele i dla nich każda złotówka jest na wagę złota.
        Dlaczego młodzi głosują na Trzaskowskiego? Oni także wierzą, że dadzą sobie radę w życiu bez jałmużny płynącej z budżetu, natomiast ludzie starsi mają coraz marniejsze emerytury, które z każdym rokiem będą coraz mniejsze. Nikt nie rozumiał, że obniżenie wieku emerytalnego spowoduje, że zamiast dostać 2000zł emerytury, dostanie się tylko 1000zł i co dalej robić po opłaceniu rachunków? Do pracy starego nikt nie weźmie, Ukraińcy wypełnili niszę na rynku pracy i o posadę trudno. Klepie się więc biedę i myśli czy coś jeszcze skapnie z budżetu.
        Nikt nie lubi być wykorzystywany. Dlaczego młody człowiek po studiach, który wziął kredyt, założył i rozwija swoją firmę, ma już całkiem niezłe zarobki, ale zanim zdecyduje się na dziecko chce ustabilizować swoje życie, kupić mieszkanie, odłożyć gotówki. Każdego dni ciężko pracuje na swój sukces, dlaczego ma płacić na innych Polaków, którzy nie ruszyli głową, a tylko wyciągają rączki?

        • Ok, ja to wszystko rozumiem. Teraz jeszcze mi powiedz, gdzie się podział w tym wszystkim solidaryzm spoleczny? W końcu pare pokoleń było na tym wychowanch, że słabszym trzeba pomagać.
          Chyba, że granice pomocy przekroczyły rubikon i teraz mamy rozpasanie pewnych grup społecznych na środkach publicznych…

          • Solidaryzm społeczny? Gdy było kryterium dochodowe przy wypłacaniu 500+ to wtedy był solidaryzm społeczny. Gdy kryterium dochodowe zniesiono i 500+ dostał każdy kto ma dwójkę dzieci bez względu na dochody, to w tym momencie solidaryzm społeczny zamienił się w zwykłe kupowanie głosów wyborców.

            Druga sprawa, program 500+ miał podnosić dzietność w Polsce, takie były założenia gdy go wprowadzano. Miał przysługiwać tylko gdy rodzina ma dwójkę lub więcej dzieci. Tymczasem szybko to zmieniono i teraz 500+ przysługuje także jeżeli rodzina ma jedno dziecko. Kolejny raz zrobiono przekręt, aby kupić głosy w wyborach, jelenie zapłacą, a partia się cieszy, że zwyciężyła.

            Ja nie mam nic przeciwko 500+, jeżeli te pieniądze będą trafiać do naprawdę potrzebujących ludzi, ja się również do tego dołożę. Jednak jeżeli z mojej kieszeni wyciąga się pieniądze i dostaje je ktoś komu powodzi się lepiej niż mnie, to jaki to jest solidaryzm społeczny?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here